Proza, góry i muzyka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2014

Z cyklu : Moi ulubieni pisarze

 
 
 
Notka biograficzna
 
JEAN-CHRISTOPHE GRANGE (urodzony 15 lipca 1961 roku w Paryżu) - francuski autor trillerów, dziennikarz i scenarzysta, który swoją działalność literacką zapoczątkował publikując reportaże naukowe dla czasopisma Le Figaro. Obecnie wydawany jest w 30 językach. Jego debiutem pisarskim była powieść Lot Bocianów (Le vol des cigognes), opublikował ją w 1994 roku. Największy sukces przyniosła mu  jego druga powieść Purpurowe rzeki, która szybko stała się bestesellerem - sprzedano ją w nakładzie dwóch milionów egzemplarzy. Następnie ukazały się na rynku kolejne jego powieści, między innymi Imperium wilków, Przysięga otchłani, Zmiłuj się, Las cieni, Pasażer, Kamienny krąg, Czarna Linia i najnowsza Kaiken. Powieści te umocniły jeszcze bardziej jego popularność w literackim świecie. Większośc tych książek doczekała się swojej ekranizacji, między innymi  Purpurowe rzeki, Imperium wilków oraz Kamienny krąg. W filmach zagrały gwiazdy  światowego kina takie jak Jean Reno, Vincent Cassel oraz Monica Bellucci. Pisarz jest też autorem scenariusza do słynnego filmu Vidocq. Jest dość poczytnym pisarzem, a najchętniej czyta się go w mieście nad Sekwaną czyli w Paryżu.
 
Moje zdanie na temat...
 
Grange to bez wątpienia mój ulubiony autor. Zaczęło się od książki Purpurowe rzeki, która jest jego największym i najlepszym dziełem literackim jakie napisał w swojej karierze. Wpadła mi w ręce zupełnie przypadkowo, a że na okładce napisane było bestseller i że na jej podstawie powstał film z moim ulubieńcem Jeanem Reno wzięłam ją bez wahania. Oczywiście została przeze mnie pochłonięta w trybie błyskawicznym, bo nie dało się od niej oderwać choć na minutę. Faktem jest, że Grange pisze dla ludzi o mocnych nerwach, co potwierdzam po przeczytaniu jego czterech książek. Niektóre są dość makabryczne, ale powieści tego gościa po prostu porywają i wciąż chce się go czytać więcej i więcej. O dziwo nie miałam po nich nawet żadnych koszmarów, choć zdarzało mi się kończyć w późnych godzinach nocnych. Jeśli ktoś szuka godnego następcy Stephena Kinga w dzidzinie horroru to myślę, że Grange w pełni zasługuję na ten tytuł chociaż jest bardziej autorem trillerów niż horrorów, ale klimat jego powieści jest bardzo zbliżony do horroru. Ten człowiek jak mało kto kreuje znakomite portrety psychologiczne, potrafi stworzyć niesamowite napięcie i klimat grozy, doskonale konstruuje fabułe. Czytając przekonacie się jak obszerną ma wiedzę na temat psychologii. Kto lubi poczuć silny dreszczyk emocji na pewno chętnie sięgnie po którąś z jego książek. Na mojej liście jest kilka pozycji tego autora : są to wspomniane już Purpurowe rzeki, Czarna linia, Przysięga otchłani, Zamknięty Krąg, a teraz czytam Lot Bocianów. Kiedy skończę chętnie zdam relacje. Dopiero zaczęłam, a już jest strasznie, brrrrrr. Ciekawe co będzie dalej. Jeszcze nigdy nie znudziłam się jego pisaniem. Mogę śmiało nazwać go mistrzem trilleru podchodzącego momentami pod horror. Polecam książki a także adaptacje filmowe. Dodam, że Imprerium wilków jest zdecydowanie lepszym filmem od ekranizacji Purpurowych rzek. Ale o tym musicie przekonać się sami. Rzecz jasna odsyłam najpierw do książek, a potem można oglądnąć film i samemu porównać. Miłej lektury.