Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

To jest właśnie góralska muzyka czyli miód na zbolałą duszę...

Obraz
  Zakopower klimatycznie                                              Moja ulubiona piosenka Zakopowera to Boso, której mogę słuchać non stop         Udomowieni od razu wpadła mi w ucho           A teraz coś od Golców           Od Golców dla naszego Papieża - aż łezka leci na wspomnienie     Krywań                             

Góralska nutka w moim sercu - cz.1

Zgodnie z tym co obiecałam ostatnio napiszę teraz troszkę o kapelach góralskich, a jest ich sporo. Z góry mówię, że nie wiem czy zdołam o wszystkich wspomnieć, ale przynajmniej o tych ważniejszych. Nie ważne czy są dziś popularne czy nie, liczy się, że istnieją albo że istniały, a ich twórczość nadal żyje w naszej pamięci. Ja nie patrzę na popularność, nigdy nie patrzyłam na to. Komercja mnie nie interesuje. Czasem wolę posłuchać artystów niszowych, tych którzy coś wkładają w swoją twórczość. Pamiętajcie Kochani, zawsze bardziej liczy się jakość niżli ilość.  Lepiej zrobić coś dobrze, starannie, włożyć w to całe serce aniżeli na odwal się. Chcąc by Cię ktoś dobrze zapamiętał staraj się robić wszystko z duszą i sercem. To dlatego cenimy wielkich ludzi artystów : pisarzy, poetów, tekściarzy, muzyków, wokalistów, aktorów, malarzy czy rzeźbiarzy - cenimy ich za to, że to co nam przekazują jest wiele warte i zostaje w naszych sercach na zawsze. Chyba się ze mną zgodzicie. Kiedy czło...

Tatry czarują nas swoim urokiem o każdej porze roku - fotografie

Obraz
Dolina Strążyska - Giewont Pogoda dopisywała od samego rana    Dolina Grzybowiec     Siodło i podejście na przełęcz Kondracką     Giewont i rozkoszne widoki z góry     Zejście do Hali Konfratowej       Hala Kondratowa        

Ciężki dzień po szalonej nocy

Wyjazd coraz bliżej. Im więcej człowiek czeka tym bardziej mu się nic nie chce. Tylko siedzi, myśli i czeka z zapartym tchem na to, co ma nadejść. Wczoraj miałam fantastyczny babski wieczór z moją siostrą Iką i koleżanką Agnieszką. Było karaoke, dobre wino, dużo śmiechy i troszkę sentymentów. Balowanie skończyłyśmy o 3 nad ranem... No dobra, 3:40. Było super. Jak zawsze. Super się czuje z dziewczynkami. Fakt, że dziś trzeba było wstać wcześniej wcale nie umniejsza tego faktu. To standard przecież. Dobrze, że dziewczyny nie musiały iść do pracy. Total luzik jak to się mówi. Teraz mamy już środę. Chyba zaraz się położę, bo rano nie wstanę. Dziś wieczorem zajęta byłam czytaniem blogów. Głównie tych kulinarnych. Zazdroszczę ludziom talentu. Do pewnego czasu myślałam, że tylko mężczyźni są mistrzami kuchni. Wybaczcie mi Panie. Dziś wiem, że nie tylko Panowie. Panie też są znakomite, naprawdę. Jutro muszę znów strzelić jakiegoś posta. Tak myślałam o czym by tu napisać i znalaz...

WYPRAWA GÓRSKA GORCE – BESKID SĄDECKI – SIERPIEŃ 2008

Dzień I – Rabka Zdrój – Przełęcz Knurowska Moja przygoda z górami zaczęła się od czterodniowej wyprawy w Gorce i Beskid Sądecki w 2008 roku. Do tej pory nie wiem jak mojemu mężowi udało się namówić mnie na tę wyprawę z 20 kilowym plecakiem na plecach na tak długi dystans. Dziś nie żałuje, bo była to naprawdę wspaniała przygoda.   Zaczęliśmy oczywiście w   Rabce. Z Krakowa wyjechaliśmy o 6 żeby znaleźć się na szlaku najpóźniej o 8 rano, ale dotarliśmy na miejsce wczęśniej. Pogoda dopisywała   nam od samego początku dnia, było ciepło słonecznie, praktycznie bezchmurnie. Zepsuła się dopiero późnym popołudniem i troche nam dolało kiedy szliśmy od Turbacza w stronę Przełęczy Knurowskiej . Tymczasem z centrum Rabki gdzie wysiedliśmy szliśmy już czerwonym szlakiem (zaczyna się w mieście) w kierunku Turbacza mijając po drodzę ośrodki sanatoryjne. Pierwszym przystankiem było schronisko na Maciejowej ( 815 m n.p.m) znajdującej się na polanie o tej samej nazwie. Z tego mi...