Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Koncertowy grudzień czyli choinka pełna drogich prezentów

Obraz
Ostatnio nie mogę narzekać na brak wrażeń.... Wielkich wrażeń trzeba dodać. Otóż tak,  najpierw 7 grudnia byłam z mężem i siostrą na mega koncercie naszej cudownej rodzimej heavy metalowej grupy TSA , której jestem fanką od jakiegoś czasu (dziwię się jak mogłam ich wcześniej nie doceniać). Przyznacie że niezły prezent mikołajkowy taka impreza. Muszę powiedzieć, że jak zawsze czad totalny. Po prostu brak słów na to. żeby określić jak dobrze się bawiłam. Jeszcze przed TSA wystąpiły dwie krakowskie grupy, 230 Volt i Voodoo , które również dostarczyły nam niesamowitych emocji. Było głośno, hardcorowo - jednym słowem wymiotło nas. Warto chodzić na takie koncerty, nawet jeśli odbywają się w klubach studenckich za niewielką sumę pieniędzy. Niektóre legendy rocka jak Pink Floyd czy Beatlesi też grywali w clubach. Tak więc myślę, że wcale nie potrzeba wielkiej hali jeśli grają takie właśnie zespoły. To są niezapomniane wrażenia i szaleństwo po pa...

Nastrajamy się przed Świętami rockowo bluesowo i swingowo

Obraz
Na początek coś bardzo bardzo starego ale jakże jarego  król Elvis i jego Blue Christmas   Elvis White Christmas  Shakin Stevens Cry just a little bit  Shakin Stevens You drive me  crazy Uwielbiany przeze mnie Roy Orbison autor światowego przeboju Pretty woman  Pretty Woman  You got it  California blue                                        A teraz następny genialny cover znanego utworu Raya Charles'a Hit the road Jack.. . w wykonaniu Garou   Świątecznie elegancko, blues' owo, swingowo  i zmysłowo czyli  Totalne szaleństwo z Garou i jego bandem...  Petit garcon to prześliczna piosenka, którą Garou zaśpiewał z chorym na dystrofię mieśniową chłopczykiem, a która znalazła się na jego najnowszym albumie świątecznym Xmas Blues. Wszystkie pieniąż...

Inne oblicze Frollo

Obraz
                                            fot. http://www.ruerezzonico.com /  Daniel Lavoie znamy jest przede wszystkim ze świetnej roli Frollo w popularnym  francuskim musicalu Notre Dame de Paris, gdzie oprócz talentu aktorskiego wykazał się też ogromnym talentem wokalnym. Daniel to mężczyzna niezwykle fascynujący, wszechstronnie utalentowany gentleman o wysokiej kulturze osobistej o czym miałam okazje się przekonać już niejeden raz. Ten przemiły Kanadyjczyk jest zarazem pisarzem, aktorem, autorem piosenek, wokalistą, instrumentalistą i kompozytorem.  Tak naprawdę nazywa się Gerald Lavoie, imię Daniel przyjął trochę później. Urodził się 17 marca 1949 roku w Dunrea, w prowincji Manitoba i był najstarszy z sześciorga swego rodzeństwa, ma dwóch braci i jedną siostrę oraz dwie adoptowane siostry pochodzenia indyjskiego. Jego matka była gospodyn...