Witajcie Drodzy Blogerzy, Blogerki Nie da się ukryć, że to praktycznie koniec wakacji, za chwilę wraca szkoła i będzie się trzeba całkiem przestawić na szarą rzeczywistość. Można powiedzieć, że wykorzystaliśmy czas wakacyjny do maksimum. Byliśmy w lipcu przez 2,5 tygodnia na zachodzie Polski (we Wschowie, w Lginiu i w Głogowie) u mojej przyjaciółki Kasi i jej chłopaków, z którymi nie widzieliśmy się prawie rok przez tą przeklętą pandemię. Przypomnę, że wcześniej co roku gdzieś razem jeździliśmy, a to w góry, a to do nich lub nad morze, a oni bywali u nas w ferie. Zawsze były super te nasze wypady, bo my i oni to Przefajna Ekipa, przyznam nieskromnie. Znamy się od 2015 roku. Szczęśliwie okazało się, że Kasia i jej chłopaki również lubią góry więc łaziliśmy ile wlezie. Nigdy bym nie pomyślała, że te internetowe znajomości mogą być taaaakie faaaajne. Kasie ze Wschowy spotkałam na żywo po raz pierwszy na koncercie naszego wielkiego idola, gitarzysty Davida Gilmoura (25 czerwca ...
Opowiadanie z chęcią przeczytam, muszę się tam zanurzyć w te treści. Ale Twojego drugiego bloga mi nie pokazuje, pojawia się informacja "strona nie istnieje"... :(
OdpowiedzUsuńJuż poprawione Iwonko :)
UsuńPozdrawiam serdecznie
Juz byłam, fajny pomysł!
OdpowiedzUsuńjotka
Zaglądam zatem. :)
OdpowiedzUsuńA przy okazji, widzę, że lubisz serial "Alchemia dusz". Niedawno go obejrzałam, naprawdę świetny. Zastanawiam się właśnie nad drugim sezonem... ;)
OdpowiedzUsuńOj tak tak 😃 Cudowny. Przepłakałam całe dwa sezony. Żałuję, że już się skończył. Fantastyczny serial. Super fabuła i obsada. Bardzo fajne te chłopaki szczególnie Yuul i UK. Polecam też Porcelanowego króla. Piękny i poruszający.
UsuńŚciskam najmocniej
Kasinyswiat
O tak... Mudeok i Mistrz Lee też bardzo lubiłam. Co do chłopaków, to dla mnie połączenie ich kultury osobistej i ludzkiego ciepła, a przy tym siły wewnętrznej, było często ujmujące. Jak przyjemnie oglądać na ekranie takich bohaterów... w tym zbrutalizowanym świecie. Przymierzam się właśnie do "Porcelanowego króla". A mój ulubiony serial koreański to jak na razie "It's Okay to Not Be Okay". ;)
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie ♡
OdpowiedzUsuńKasiu Kochana... już zaglądam na twojego nowego blogaska! Jestem pod wrażeniem twojej twórczości i blogowej pasji, jesteś wspaniałą blogerką i mega inspirujesz! :)
Pozdrawiam cieplutko ♡
Super, że masz kolejnego bloga :D
OdpowiedzUsuńZajrzę i serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńRozwijasz się. ;) To fajne. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper niespodzianka :)
OdpowiedzUsuńDrugi blog równie świetny. Mam tylko nadzieję, że opowiadania nie porzucisz :)
OdpowiedzUsuńDroga Kasiu!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci bardzo szczęśliwych Świąt Wielkanocnych.
Ślę moc serdeczności:)
Fajnie, że podałaś linki do opowiadania - zajrzę na pewno:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i życzę miłej lektury. Pozdrawiam serdecznie
UsuńKasia
Jak znajdę chwilę przeczytam opowiadanie
OdpowiedzUsuńTy chyba byłaś Asiu na bieżąco :) To nic nowego. Dziękuję za odwiedziny pozdrawiam serdecznie
UsuńKasia
Chętnie będę zaglądać również na Twój nowy blog. Swoją drogą, interesuje mnie serial, który masz na tej stronie jako ulubiony. Mam w planach "Alchemię dusz", ale ciągle odkładam na później :)
OdpowiedzUsuńChętnie tam do Ciebie zajrzę :-)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło. Dziękuję serdecznie 😃❤️❤️❤️
UsuńKasinyswiat
Zajrzałam :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję, buziaki Caroline 😘😘😘
UsuńKasia
Podziwiam :D Mnie czasem jeden blog przerasta ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! :) Pozdrawiam!
Wildfiret
Dziękuję bardzo mi miło :) Pozdrowionka z Krakowa i miłego dnia
UsuńKasia
Jeśli masz ochotę to jest na tym blogu opowiadanie Idąc pod prąd o tematyce górskiej? Pozdrawiam Cię serdecznie. Miłej lektury :)
UsuńKasia
Z przyjemnością weszłam
OdpowiedzUsuńSuper cieszę się i bardzo dziękuję. Przepraszam że tak późno odpisuję na ten komentarz ale dopiero go znalazłam.
UsuńŚciskam mocno
Kasia
Oo super :D Już wpadam na drugiego bloga.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! :) Pozdrawiam serdecznie!
PS. Dziękuję za komentarz u mnie ;)
Wildfiret
kolejny blog pewnie cieszy tak bardzo jak ten pierwszy:D
OdpowiedzUsuńCieszy cieszy :) Zamierzam na tym jeszcze popisać. Dziękuję Kathy.
UsuńChętnie zajrzę na drugiego bloga :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję. Gdybyś chciała to jest tu opowiadanie do poczytania pt. Idąc pod prąd. Może Ci się spodoba. Pozdrawiam
Usuń